Pharellek, mimo swoich sporych rozmiarów (blisko 30kg) i swoich 8 lat cały czas ma duszę dziecka. Zresztą dzieci lubi i chętnie im towarzyszy w zabawie

Uwielbia zabawy z piłką, aportowanie, szaleństwa z suniami rezydentkami. Każda forma aktywności, kontaktu z człowiekiem sprawia mu ogromną frajdę. Nie musi na stałe mieszkać w domu, ale musi mieć stały kontakt z opiekunem, mieć w nim oparcie.
To troszkę taki wiejski chłop, lubi pobiegać wokół siatki i poszczekać na inne psy czy biegaczy, obszczekać wiewiórki czy wróble na drzewach. Choć wygląda jak pies stróżujący to zapewniamy że to tylko pozory- za siatką

Każdy, kto przekroczy furtkę, jeśli podchodzi do niego życzliwie-natychmiast jest obdarzany zainteresowaniem i Pharell domaga się odwzajemnienia czułości. Ma zapędy powsinogi, a że nauczył się otwierać sobie łapą furtkę- musi być stale zamknięta na klucz

Nie jest wybredny, za przysmaki zrobi wszystko- wystarczy zainwestować w surową marchewkę, nie muszą to być jakieś drogie rarytasy

Dość dobrze radzi sobie na smyczy, choć w obcym miejscu trochę ciągnie- ale nie tak żeby wyrwać ręce

Ładnie podróżuje samochodem, nie ma choroby lokomocyjnej.
Niestety nie lubi wody, nie znosi kąpieli (być może to zostało mu z czasów nieudanej adopcji) i każda próba upiększenia czarnula kończy się na niczym. Boi się burzy, wyczuwa ją na długo wcześniej, w sylwestra również bardzo się stresuje- potrzebuje wtedy obecności opiekuna.
Z innymi psami dogaduje się różnie, z rezydentkami jest ok, ale trochę zajęło zaprzyjaźnienie ich ze sobą. Jednak grunt to stanowczość i konsekwencja. Może zamieszkać z drugim zrównoważonym psem, który nie będzie się obawiał jego wielkości. Nie ma jednak szans na pogodzenie z kotem, koty goni.